Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Wojna na Ukrainie

Pauza w derusyfikacji

10 marca 2025
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty

Komisja Europejska boi się, że plan odcięcia się od rosyjskich surowców energetycznych osłabi jej pozycję wobec administracji 
Donalda Trumpa, i rezygnuje z prezentacji strategii, której przyjęcie 
było flagowym postulatem polskiej prezydencji

– Niech nikt nie myśli w kategoriach typu: „skończy się wojna w Ukrainie, zakończy się agresja rosyjska wobec Ukrainy, wrócimy do biznesu, tak jak kiedyś i będziemy znowu uzależniali Europę od rosyjskich dostaw”. To się musi skończyć raz na zawsze, bo to uzależnienie między innymi doprowadziło do tej wojny – mówił premier Donald Tusk, prezentując w styczniu program polskiej prezydencji w europarlamencie. Jako jeden z priorytetów na oficjalnej stronie internetowej prezydencji polski rząd uwzględnił promocję działań zmierzających do „pełnego odejścia od importu rosyjskich źródeł energii”.

Ale wokół tego, czy w okresie polskiego przewodnictwa w unijnej radzie sprawa porzucenia rosyjskich surowców energetycznych posunie się do przodu, mnożą się znaki zapytania. W minionym tygodniu zawieszono planowane na 26 marca ogłoszenie „mapy drogowej” odejścia od paliw ze Wschodu. Rzeczniczka prasowa Komisji Europejskiej Anna-Kaisa Itkonen zapewniła wprawdzie agencję Bloomberga, że prace nad dokumentem będą kontynuowane, ale przyznała też, że kolejne odsunięcie w czasie jego prezentacji jest związane ze „zmianami sytuacji geopolitycznej”. A w Brukseli mówi się, że tym razem powrót derusyfikacji energetycznej na agendę KE w późniejszym terminie wcale nie jest przesądzony.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.