Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Wojna na Ukrainie

Unia deklaruje, Amerykanie negocjują

Premier Donald Tusk 
po wczorajszym 
spotkaniu europejskich liderów w Paryżu
Premier Donald Tusk 
po wczorajszym 
spotkaniu europejskich liderów w Paryżufot. Paweł Supernak/PAP
18 lutego 2025
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Nieformalny szczyt w Paryżu przyniósł zapowiedź zwiększenia wydatków na obronność. Trump, deklarując wiarę w dobrą wolę Rosji, rozszczelnia spójność Zachodu

Europa próbuje udowodnić, że zasługuje na miejsce przy negocjacyjnym stole z USA i Rosją. Na razie jednak UE nie ma zbyt wiele do zaoferowania. Konkrety w postaci gotowości do wysłania żołnierzy na ukraińską ziemię zgłosili jedynie Brytyjczycy, Szwedzi oraz Holendrzy. Pozostałe gwarancje bezpieczeństwa także są dopiero przedmiotem wstępnych rozmów. Nieformalny szczyt części przywódców w Paryżu przyniósł jednomyślność wobec szybkiego i poważnego zwiększenia nakładów na obronność, ale szczegóły wciąż owiane są tajemnicą. Choć rynki zareagowały pozytywnie na paryski szczyt, to UE w przededniu startu rozmów w Rijadzie ma niewiele argumentów w negocjacjach z administracją Donalda Trumpa. A2

Rozmowy w Rijadzie

Na czele delegacji mających dziś rozmawiać w Arabii Saudyjskiej stoją szefowie dyplomacji USA Marco Rubio i Rosji Siergiej Ławrow. Ten ostatni zapowiadał wczoraj zresztą, że Rosjanie raczej skupią się na wysłuchaniu strony amerykańskiej i odrzucał możliwość ustępstw. Najciekawszymi członkami delegacji, którzy będą zapewne odpowiadać za najbardziej techniczne szczegóły, są jednak mniej znani negocjatorzy. Steve Witkoff przed wyborami w 2024 r. jednał Donalda Trumpa z nieprzychylnymi mu republikańskimi gubernatorami i pożyczał mu prywatny samolot. Teraz wyrasta na człowieka do zadań specjalnych, obejmujących nie tylko kontakty z Rosją, lecz także targi z Iranem i Izraelem. Urodzony w Kijowie Kiriłł Dmitrijew to z kolei znakomicie odnajdujący się wśród amerykańskich polityków absolwent Stanforda i Harvardu. Jego kontakty z otoczeniem Trumpa, szczególnie intensywne na początku 2017 r., były dowodem analizowanym w trakcie śledztwa dotyczącego rosyjskiego wpływu na wybory prezydenckie w 2016 r. A3

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.