Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Wojna na Ukrainie

Czego chciał Zełenski, a czego Polska? Kulisy wizyty ukraińskiego prezydenta

 Wołodymyr Zełenski i Karol Nawrocki w Warszawie
Co Zełenski ugrał w Polsce?fot. Paweł Supernak/PAP
Ten tekst przeczytasz w 10 minut

Paliwo rakietowe z Danii, kapitał i technologie z Niemiec. Ukraińcy oferują Polsce wejście do gry w obszarze dronów i pocisków rakietowych. Ale nie oczekują migów i suchojów, tylko kapitału i dostępu do fabryk, które będą poza zasięgiem rosyjskich pocisków – wynika z informacji DGP.

Pierwsze dwustronne spotkanie prezydentów Karola Nawrockiego i Wołodymyra Zełenskiego zostało pozytywnie ocenione w obu stolicach. Delegacja ukraińska spodziewała się znacznie bardziej konfrontacyjnego charakteru rozmów, tymczasem – jak słyszymy od jednego z jej członków – przebiegały one w konstruktywnej atmosferze. Poza prezydentem Zełenski spotkał się też z premierem Donaldem Tuskiem i marszałkiem Sejmu Włodzimierzem Czarzastym.

– Między prezydentami pojawiła się jakaś chemia. Zresztą także nad przygotowaniami wizyty konstruktywnie współpracowaliśmy z szefem Biura Polityki Międzynarodowej Marcinem Przydaczem, Biurem Bezpieczeństwa Narodowego, kancelarią premiera. Wbrew przekazom medialnym Ukraina wciąż występuje u was jako czynnik jednoczący wasze obozy polityczne – mówi DGP ukraiński dyplomata. Jak słyszymy, podczas spotkań Zełenskiego z prezydentem i premierem obaj polscy przywódcy podkreślali synergię i wspólne stanowisko obu obozów politycznych w sprawie Ukrainy. W opublikowanej w piątek rozmowie wideo z cyklu „Kulisy polityki” rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz mówił DGP, że „trzeba za wszelką cenę wykazywać jedność w dążeniu do pokoju na Ukrainie”. W rozmowach w Pałacu Prezydenckim uczestniczył wiceminister spraw zagranicznych Marcin Bosacki; taka współpraca nie jest ostatnio regułą.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.