Duch Alaski zamiast tomahawków. Zełenski nie dostał nic
Rozczarowujące są rezultaty wizyty Wołodymyra Zełenskiego w USA. Po tygodniach dyplomatycznego spinu o przekazaniu Ukrainie pocisków Tomahawk, prezydent wyjechał z Waszyngtonu z niczym
Nie było nawet wspólnej konferencji prasowej. Ukrainiec występował sam. Komentarze po tym spotkaniu sugerują, że Donald Trump bardziej niż dostawami broni zainteresowany jest „ożywieniem ducha Alaski”, czyli powrotem do rozmów z Władimirem Putinem.
Dzień przed spotkaniem z Zełenskim Trump rozmawiał z rosyjskim prezydentem. Wokół niej pojawiły się spekulacje na temat możliwych pól współpracy USA i Rosji. Kirył Dmitrijew, który odgrywa istotną rolę w rozmowach ze Stanami Zjednoczonymi, patetycznie mówił o możliwości zbudowania połączenia z Alaską. Miałby to być powrót do projektu z czasów zimnej wojny. Jego celem było wówczas budowanie środków zaufania między USA a ZSRR (most Kennedy-Chruszczow). Dzisiejszy projekt Dmitrijew ochrzcił mianem tunelu Putin-Trump, grając tym samym na ego amerykańskiego polityka. Miałby być w niego zaangażowany biznes z USA (przede wszystkim Elon Musk) i Rosji.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.