Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Wojna na Ukrainie

Wojna na kasowanie

Wojna na kasowanie
15 kwietnia 2022
Ten tekst przeczytasz w 13 minut

Z mediów społecznościowych znikają proukraińskie treści, a ich przywrócenie graniczy z cudem

Witold Jurasz, dziennikarz Onet.pl, zamieścił na profilu na Facebooku wpis o wojnie w Ukrainie. „Zareklamował” w nim artykuł z opozycyjnego rosyjskiego portalu Meduza.io – tekst dotyczył zbrodni wojennych popełnianych przez żołnierzy Federacji. Sam napisał, że dobrzy Rosjanie – jak dziennikarze Meduzy – to mniejszość, a większości nie przeszkadza mordowanie cywilów. We wpisie nie było wulgaryzmów, nawoływania do przemocy czy innych zabronionych przez FB treści. Post był widoczny może ze dwie godziny, zaś później Jurasz zorientował się, że jego konto zostało zablokowane.

W podobnej sytuacji znalazł się Jarosław Papis-Rozenbaum z fundacji Hatikva. – Nie mogę nawet opublikować artykułu z rosyjskiego Radia Swoboda o ciągle odkrywanych sowieckich zbrodniach na Ukrainie – dziwi się. Po tym, jak sprawę opisał na Twitterze, wielu komentujących informację przyznawało, że ich profile spotkał taki sam los – według polskich użytkowników Facebooka blokady konta można doświadczyć nawet za podanie dalej proukraińskiego zdjęcia czy filmiku.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.