Wzbierająca sankcyjna fala
USA i UE zaczynają wprowadzać sankcje, które mają powstrzymać Putina przed eskalacją konfliktu w Ukrainie. Niemcy zdecydowały o wstrzymaniu certyfikacji Nord Stream 2
Za inwazję uznał wczoraj Biały Dom rozmieszczenie rosyjskich wojsk w samozwańczych Donieckiej i Ługańskiej Republikach Ludowych. To zmiana w tonie płynącym z Waszyngtonu, jeszcze w poniedziałek amerykańcy urzędnicy nie używali tego słowa w kontekście wydarzeń na wschodzie Ukrainy. Tak stanowcze postawienie sprawy poprzedziło ogłoszenie poważniejszych sankcji.
Te – jak poinformował prezydent Joe Biden – wymierzone będą m.in. w dwa rosyjskie banki, w tym VEB, oraz handel rosyjskimi obligacjami. Dotknąć mają także czołowych rosyjskich polityków. Biden zapowiadał, że sankcje znacznie wykroczą poza te z 2014 r., i ostrzegł, że jeśli Rosja pójdzie dalej, to odpowiedź będzie jeszcze ostrzejsza. Czynnikiem odstraszającym Putina ma być także wysłanie dodatkowych wojsk USA do krajów bałtyckich.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.