Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Wojna na Ukrainie

Derusyfikować tak, żeby nie bolało

Derusyfikować tak, żeby nie bolało
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Proponowane przez Brukselę rozłożone w czasie naftowe embargo nie powinno przełożyć się na rewolucję w cenach paliw, ale w ograniczonym stopniu zaboli Kreml

Całkowity zakaz importu ropy i produktów naftowych z Rosji to najważniejszy element ogłoszonego wczoraj przez szefową Komisji Europejskiej Ursulę von der Leyen szóstego pakietu sankcji wobec Rosji. Kraje dostaną jednak na wygaszenie dostaw ze Wschodu aż pół roku w przypadku ropy naftowej i osiem miesięcy w przypadku przetworzonych produktów, takich jak płynny gaz (LPG) czy olej napędowy. – W ten sposób maksymalizujemy presję na Rosję, a jednocześnie ograniczamy do minimum skutki uboczne dla nas i naszych partnerów. Bo, żeby pomóc Ukrainie, nasza własna gospodarka musi pozostać silna – tłumaczyła przewodnicząca.

Zdaniem ekspertów rezygnacja z produktów naftowych będzie dla Unii znacznie trudniejsza niż z samej ropy. Gdy w ostatnich miesiącach dostawy surowca spadały – szacunkowo nawet o 40 proc. w porównaniu z zeszłym rokiem – zakupy produktów z rosyjskich rafinerii rosły.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.