Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Wojna na Ukrainie

Kanclerz, który się waha

Od kanclerza Olafa Scholza dystansuje się część koalicjantów
Od kanclerza Olafa Scholza dystansuje się część koalicjantów
26 kwietnia 2022
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty

Niechęć do poważnej pomocy osłabia Niemcy politycznie. Notowania kanclerza Scholza spadają, a wśród sojuszników słychać krytykę. To może się przełożyć na straty gospodarcze

Postawa Berlina wobec broniącej się Ukrainy jest ambiwalentna. Z jednej strony ministrowie spraw zagranicznych Annalena Baerbock i gospodarki Robert Habeck z Zielonych wzywają do dostaw broni i pomocy. – Z pewnością powinniśmy byli wspierać Ukrainę militarnie dużo wcześniej i nie mówię tu tylko o dniach czy tygodniach, ale o latach – mówił Habeck w ZDF. Ta pomoc w ograniczonym zakresie płynie, Niemcy przekazali obrońcom ukraińskim ponad 20 tys. hełmów i kilka tysięcy sztuk różnego rodzaju broni przeciwpancernej (m.in. panzerfausty), a także szpital polowy.

Z drugiej strony kanclerz Olaf Scholz z lewicowej SPD zgadza się, że pomagać trzeba, ale według doniesień m.in. „Bilda” blokuje dostawy cięższego rodzaju broni. Także jeśli chodzi o sankcje unijne, Niemcy należą do hamulcowych, bo na natychmiastowym odcięciu gazu straciłby ich przemysł. Jednocześnie były kanclerz Gerhard Schröder, który obecnie pełni funkcję szefa rady nadzorczej rosyjskiego giganta petrochemicznego Rosnieft, w wywiadzie dla „New York Timesa” stwierdził, że „nie można na dłuższą metę izolować takiego kraju jak Rosja, ani politycznie, ani gospodarczo”. Mimo swoich bliskich związków z Władimirem Putinem Schröder wciąż jest członkiem rządzącej Socjaldemokratycznej Partii Niemiec.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.