Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Wojna na Ukrainie

Walka na zdalne sterowanie

Turecki dron Bayraktar TB2 podczas przygotowania do lotu testowego. Ukraina, 20 marca 2019 r.
Turecki dron Bayraktar TB2 podczas przygotowania do lotu testowego. Ukraina, 20 marca 2019 r.
20 maja 2022
Ten tekst przeczytasz w 14 minut

To ptak? To samolot? Nie, to dron. Na ukraińskim niebie roi się od urządzeń, które zmieniają bieg wojny

Wariat z Kremla robi propagandę / której słowami karmi swój naród / ale teraz zna już nowe słowo: Bayraktar, Bayraktar!”. To słowa ukraińskiej pieśni wojennej. Kim jest jej bohater? Nie kim, ale czym. Bayraktar TB2, będący od 2019 r. na wyposażeniu ukraińskiej armii, to produkowany w Turcji zdalnie kontrolowany bezzałogowy statek powietrzny, czyli dron. Jest mały (można go przewozić w zwykłej ciężarówce) i wyjątkowo tani w porównaniu z samolotami, które może zastępować w niektórych zadaniach (kosztuje ok. 2 mln dol.). I przenosi laserowo naprowadzane bomby, które – to znów słowa pieśni – „zamieniają rosyjskich bandytów w duchy”. Drony zniszczyły już np. dwie rosyjskie łodzie patrolowe w okolicy Wyspy Węży, 10 helikopterów czy 13 systemów rakietowych.

Szacuje się, że na początku wojny Ukraina miała 36 bayraktarów. Część została zniszczona przez wroga, ale eksperci twierdzą, że Turcja dostarcza Ukraińcom nowe. Drony innego typu, przeznaczone do misji „samobójczych”, pochodzą ze Stanów Zjednoczonych. Krążą nad polem bitwy, szukając celu i uderzają weń niczym pocisk.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.