Odcięcie Ukrainy od Morza Czarnego to katastrofa gospodarcza
Matuszak: Są próby eksportu drogą kolejową przez państwa Unii Europejskiej, w tym Polskę, ale to napotyka wiele problemów. Różna jest szerokość torów. Trzeba też dokonywać przeładunku
Rosjanie zrównali z ziemią Mariupol. Zdobycie przez nich Odessy wydaje się mało realne, ale jednak blokują ten port od strony morza. Co dla ukraińskiej gospodarki oznacza de facto odcięcie od eksportowych dróg wodnych - zarówno Morza Azowskiego, jak i Czarnego?
To jest katastrofa. Eksport jest kluczowy, szczególnie jeśli chodzi o produkcję metalurgiczną i żywność. Na przykład w przypadku oleju słonecznikowego 50 proc. światowego eksportu pochodziło przed wojną z Ukrainy, jeśli chodzi o pszenicę było to kilkanaście procent. Podobnie było z kukurydzą. Już teraz widać duży wzrost cen tych produktów na świecie i potencjalne problemy krajów, które były głównymi odbiorcami żywności z Ukrainy. To były państwa Bliskiego Wschodu i Afryki Północnej, które nie są zbyt zamożne.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.