Lügen haben kurze Beine
N iekt ó rzy europejscy urz ę dnicy uwa ż aj ą , ż e Warszawa powinna zaoferowa ć wi ę cej leopard ó w, a pewni politycy planuj ą w tym tygodniu spotkania z polskimi urz ę dnikami, by lepiej zrozumie ć sytuacj ę ” - czytamy w czwartkowym „ New York Timesie ” . Nie wiemy, sk ą d s ą ci europejscy urz ę dnicy, ale bior ą c pod uwag ę to, ż e autorami tekstu s ą korespondenci w Berlinie i Brukseli, z pewn ą doz ą prawdopodobie ń stwa mo ż na uzna ć , ż e chodzi o Niemc ó w. Zw ł aszcza ż e podkre ś lanie decyduj ą cej wagi niemieckiej pomocy dla Ukrainy przy jednoczesnym podwa ż aniu polskiego wsparcia to nowa linia narracyjna w ł adz RFN. Za Odr ą te ż znaj ą przy tym powiedzenie, ż e k ł amstwo ma kr ó tkie nogi. W wersji niemieckiej - L ü gen haben kurze Beine - k ł amstwa s ą w liczbie mnogiej, co w kontek ś cie wspomnianej narracji ma g ł ę boki sens.
„NYT” pisze, że z 200 polskich leopardów mamy dostarczyć „tylko 14”. Wspomina wprawdzie, że wysłaliśmy „wiele zmodernizowanych radzieckich czołgów T-72”, ale nie pisze, że wiele to w tym przypadku co najmniej 260, a Niemcy na razie nie wysłali żadnego (zamierzają wysłać 18, co też jest liczbą nieco mniejszą niż 260). Czytelnik nie dowie się też, że to Warszawa jako pierwsza postawiła sprawę leopardów publicznie, pomagając przełamać opór rządu Olafa Scholza. Teraz Berlin mści się ustami najważniejszych polityków i zarzuca, że Polacy nie spieszą się z przekazywaniem czołgów i że są one w złym stanie technicznym, więc najpierw wymagają doprowadzenia do porządku. Dobrze by było najpierw wysłać własne leopardy. Albo chociaż mardery. Rzecznik Scholza w kwietniu 2022 r. zapowiadał, że decyzja o dostawach transporterów zapadnie „niezwłocznie”. W grudniu ponownie sprzedano zgodę na mardery jako sukces i przełom. Żaden na razie nad Dniepr nie dotarł.
Działa wytoczył na Twitterze także ambasador w RP Thomas Bagger. „Czy pan minister wie, ile miliardów złotych Polska co roku przelewała do Moskwy w zamian za rosyjską energię?” - zareagował na słowa Mariusza Błaszczaka wypominające Berlinowi sojusz energetyczny z Kremlem. Trudno znaleźć państwo mające mniejsze moralne prawo do wytykania innym współpracy energetycznej z Rosjanami. Niemcy szczycą się porzuceniem po 24 lutego dostaw z Rosji, czym - trawestując Kisiela - bohatersko rozwiązali problem, który sami stworzyli, pomagając Kremlowi założyć gazową pętlę na Ukrainę (i Polskę). Gdy Warszawa nie bez problemów walczyła o dywersyfikację dostaw, Kreml kupił sobie Gerharda Schrödera lukratywnymi stołkami, co - jak właśnie ocenił sąd koleżeński partii Scholza - było najzupełniej zgodne z zasadami partyjnymi, więc ekskanclerz nie będzie musiał wycierać rublami łez po utracie legitymacji.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.