Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Wojna na Ukrainie

Wojna o zboże z udziałem Polski

Z informacji „The Wall Street Journal” wynika, że Waszyngton prowadzi rozmowy z Ankarą i Kijowem na temat wzmocnienia transportu rzecznego, szlakiem przez Dunaj
Z informacji „The Wall Street Journal” wynika, że Waszyngton prowadzi rozmowy z Ankarą i Kijowem na temat wzmocnienia transportu rzecznego, szlakiem przez Dunajfot. Operational Command South Press/Reuters/Forum
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Sojusznicy Kijowa pracują nad wzmocnieniem transportu towarów przez Dunaj. Władze kraju nie rezygnują jednak z Morza Czarnego i nacisków na Polskę w sprawie odblokowania rynków środkowoeuropejskich

W pierwszej połowie sierpnia z położonych nad Dunajem portów Ukraina eksportowała 820 tys. t towarów rolno spożywczych. To główna metoda transportu z pogrążonego w wojnie kraju po wycofaniu się Rosji z porozumień zbożowych. Wynik jest nie najgorszy. Choć zdaniem Ukraińskiej Rady Agrarnej przepustowość tamtejszych portów wynosi nawet 2,5 mln t miesięcznie, to dziś pozostaje ograniczona ze względu na rosyjskie ataki. Zarazem rzeką eksportuje się obecnie porównywalną ilość produktów co Morzem Czarnym w ostatnich miesiącach funkcjonowania inicjatywy zbożowej – w maju tego roku korytarzem morskim przeprawiono zaledwie 1,3 mln t. A z informacji „The Wall Street Journal” wynika, że Waszyngton prowadzi rozmowy z Ankarą i Kijowem na temat wzmocnienia transportu rzecznego. Plan, z którym zapoznał się amerykański dziennik, zakłada zwiększenie do października zdolności Ukrainy do eksportu Dunajem 4 mln t zboża miesięcznie. Równocześnie Kijów nie rezygnuje z batalii przeciwko Polsce na forum UE, której celem jest odblokowanie dla ukraińskich produktów rolnych rynków środkowoeuropejskich. Ukraina postrzega władze w Warszawie jako liderów regionu i liczy, że w porozumieniu z Komisją Europejską w połowie września uda jej się ten rynek otworzyć.

Pierre Vauthier, szef ukraińskiego biura Organizacji Narodów Zjednoczonych ds. Wyżywienia i Rolnictwa (FAO), zauważa jednak w rozmowie z DGP, że priorytetem nadal powinno być przywrócenie transportu przez Morze Czarne. – Nawet biorąc pod uwagę opóźnienia w inspekcjach statków pod koniec funkcjonowania porozumień zbożowych, korytarz wciąż pozostawał tańszą metodą eksportu niż transport koleją, ciężarówkami czy rzeką – mówi.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.