Kijów wciąż bez nowej pomocy z Unii
Dyplomacja pod wodzą Josepa Borrella kończy kadencję z mglistą wizją nowych pieniędzy na wsparcie Ukrainy. UE wciąż nie wykorzystuje też zysków z zamrożonych rosyjskich aktywów
Polityka zagraniczna praktycznie po raz ostatni w tej kadencji była tematem unijnej Rady ds. Zagranicznych. Ministrowie będą dziś kontynuować rozmowy o obronności, a w czwartek – o handlu. Spotkają się też jeszcze raz pod koniec czerwca, już po wyborach europejskich. Ostatnie dyskusje pod kierownictwem szefa dyplomacji Josepa Borrella nie kończą się jednak wiążącymi uzgodnieniami, zwłaszcza w kontekście wsparcia dla Ukrainy. Choć jest odnotowywany drobny postęp w rozmowach o wykorzystaniu zysków z zamrożonych rosyjskich aktywów, to w kolejnym półroczu organizację agendy UE przejmie prezydencja węgierska, która jest temu przeciwna.
Na razie Węgry wciąż blokują pieniądze z Europejskiego Instrumentu na rzecz Pokoju, z którego państwa członkowskie refinansują zakupy broni i sprzętu dla Ukrainy. Na skutek weta Budapesztu zaległości w zwrotach kosztów pomocy opiewają na 9 mld euro. Rozstrzygnięcia w tej sprawie mają dzisiaj nadejść, ale już podczas wczorajszego spotkania ministrowie spraw zagranicznych dali upust swojemu niezadowoleniu wobec postawy Węgier. To jedynie wzmaga napięcie między Budapesztem a pozostałymi unijnymi stolicami przed objęciem prezydencji na początku lipca. – Przyjrzeliśmy się tej sprawie i okazało się, że ok. 41 proc. decyzji UE w sprawie Ukrainy zostało zablokowane przez Węgry – mówił dziennikarzom szef litewskiej dyplomacji Gabrielius Landsbergis.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.