Dziennik Gazeta Prawana logo

Neutralność po chińsku

Władimir Putin i Xi Jinping wraz z żoną Peng Liyuan podczas Trzeciego Forum Pasa i Szlaku w Pekinie, 17 października 2023 r.
Władimir Putin i Xi Jinping wraz z żoną Peng Liyuan podczas Trzeciego Forum Pasa i Szlaku w Pekinie, 17 października 2023 r.EPA/PAP / fot. Sergei Savostyanov/Sputnik/Kremlin Pool/EPA/PAP
8 marca 2024

Europejskie tournée chińskiego dyplomaty jest zagraniem czysto wizerunkowym. Przy okazji Pekin chce wybadać, czy sojusznicy Kijowa są dziś bardziej skłonni do pertraktacji z Moskwą

Wysłannik Chin ds. Eurazji Li Hui, który ma zachęcać światowych przywódców do politycznego rozwiązania wojny w Ukrainie, został już po raz drugi przyjęty w kilku stolicach Unii Europejskiej, Kijowie i Moskwie. Wojenne tournée rozpoczął w ubiegłą sobotę w stolicy Rosji, którą zna doskonale – do 2019 r. był ambasadorem Chin w Rosji. Wśród tamtejszych elit politycznych cieszył się sporą popularnością, a nawet znalazł się w gronie obcokrajowców odznaczonych przez prezydenta Władimira Putina prestiżowym Medalem Przyjaźni. Na nagrodę zdecydowanie zasłużył. Choćby za sprawą eseju, napisanego w 2020 r. dla powiązanego z Partią Komunistyczną Chińskiego Ludowego Instytutu Spraw Zagranicznych, w którym dowodził, że Pekin i Moskwa zawsze powinny stać ramię w ramię. „Obie strony muszą zdecydowanie wspierać wzajemne wysiłki na rzecz utrzymania własnej suwerenności, bezpieczeństwa, integralności terytorialnej i innych podstawowych interesów” – przekonywał Li. Kilka lat wcześniej opublikował tekst, w którym stwierdził, że „Chiny potrzebują potężnej Rosji”.

Pozostało 91% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.