Kilka wniosków po szczycie normandzkim
P oniedziałkowy szczyt w formacie normandzkim – pierwsze spotkanie, na którym Wołodymyr Zełenski spotkał się z Władimirem Putinem jako prezydent Ukrainy – nie zakończył się przełomem. I to w zasadzie dobra wiadomość, bo jeśli jakikolwiek przełom był w ogóle możliwy, to raczej na niekorzyść Kijowa.
Tymczasem jedyne konkrety, które można wyczytać w zaledwie dwustronicowym komunikacie końcowym, to zobowiązanie do pełnej wymiany jeńców przed końcem roku (ewidentny sukces Zełenskiego, jeśli zobowiązanie zostanie spełnione), całkowitego zawieszenia broni przed końcem roku (w co akurat trudno uwierzyć, bo takie zawieszenia broni ogłaszano już wielokrotnie i nigdy nie dotrzymywano) i poszerzenia mandatu obserwatorów OBWE o pracę w nocy.
1. Zełenski nie taki słaby
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.