Kosztowna klęska na froncie
Dymisji Nikola Paszinjana oczekują połowa Ormian, opozycja i hierarchowie kościelni
Wczoraj w południe upłynął termin, jaki opozycja dała premierowi Armenii Nikolowi Paszinjanowi, by podał się do dymisji. Obciążany winą za klęskę na wojnie z Azerbejdżanem szef rządu, który w 2018 r. wygrał wybory z 70-proc. poparciem, nie zrezygnował, więc Ormianie rozpoczęli protesty. Porażki na froncie w Górskim Karabachu płynnie przekształciły się w poważny kryzys polityczny. Realny jest scenariusz, w którym Paszinjan, który doszedł do władzy w wyniku pokojowej rewolucji, w ten sam sposób zostanie władzy pozbawiony.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.