Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Polityka zagraniczna

Unia poradzi sobie bez zgody Polski i Węgier

18 listopada 2020
Ten tekst przeczytasz w 5 minut

Wratil: Pozostałe kraje mogą pogodzić się z brakiem nowego budżetu i korzystać z tego, co zapisano w obecnym, a pieniądze na kolejne programy ustalać w ramach umów międzyrządowych poza traktatem

fot. Minda de Gunzburg Center for European Studies/Harvard University/Materiały prasowe

Christopher Wratil, politolog, wykładowca na University College London

Weto Polski i Węgier wywołało irytację pozostałych krajów. Na posiedzeniu ministrów europejskich portugalska minister powiedziała przedstawicielom obu państw: „Przestańcie się nami bawić”. Ale Warszawa i Budapeszt od dawna zapowiadały weto. Jego użycie było zaskoczeniem?

Nie powiedziałbym, że byłem zaskoczony. Znajdujemy się w punkcie, w którym weto jest na stole, ale nie jest prawnie obowiązujące. To nie jest weto rozstrzygające i wciąż może zostać wycofane. Wszystko się może jeszcze zmienić podczas dzisiejszego szczytu przywódców i w nadchodzących tygodniach. Oczywiście, rządy od czasu do czasu kładą weto na stole. To samo zrobił holenderski premier Mark Rutte, mówiąc, że nigdy nie zgodzi się na koronafundusz, ale wycofał się z niego. Kwestią pozostaje to, jak często do tej pory Polska i Węgry mówiły o swoim wecie. Nie słyszeliśmy o nim w mediach tak wiele, jak o sprzeciwie „oszczędnej czwórki”. Nie znam się na wewnętrznej polityce Polski i Węgier, pewnie dzisiaj nikt nie jest w stanie przewidzieć, co zrobią, ale możliwe jest, że weto zostanie wycofane w nadchodzących tygodniach. To będzie rzecz normalna, inne kraje robią to cały czas, także w negocjacjach budżetowych.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.