Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Polityka zagraniczna

Prezydent Kosowa zrezygnował przez zbrodnie wojenne

Polityk tłumaczył, że nie chce być sądzony jako urzędująca głowa państwa
Polityk tłumaczył, że nie chce być sądzony jako urzędująca głowa państwa
8 listopada 2020
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Proces Hashima Thaçiego rusza już dziś. Były przywódca kraju jest oskarżony o zabójstwo 100 osób

Przed kosowskim sądem specjalnym z siedzibą w Hadze rozpocznie się dziś proces Hashima Thaçiego i trzech innych byłych dowódców Armii Wyzwolenia Kosowa (UÇK). Informację ogłosił sam prezydent podczas czwartkowej konferencji prasowej, po czym podał się do dymisji. – Nie mogę stanąć przed sądem jako urzędujący prezydent Kosowa. Aby bronić godności funkcji prezydenta, kraju i jego obywateli, niniejszym rezygnuję z urzędu – oświadczył. Obowiązki głowy państwa do czasu wyboru nowej będzie sprawować szefowa parlamentu Vjosa Osmani.

Thaçi, a także trzech innych byłych członków sztabu generalnego UÇK Rexhep Selimi, Jakup Krasniqi i Kadri Veseli, który był też odpowiedzialny za kosowskie tajne służby SHIK, zostali oskarżeni o zbrodnie wojenne, przeciwko ludzkości i tortury, w wyniku których zginęło 100 osób. Wbrew pierwotnym spekulacjom akt oskarżenia nie wspomina za to o tzw. żółtych domach, do których mieli być przywożeni Serbowie w celu pobrania narządów i ich sprzedaży na czarnym rynku. O takie praktyki Thaçiego i jego kompanów oskarżył w 2010 r. Dick Marty w raporcie napisanym na zlecenie Rady Europy. Eksprezydent zapewnia, że w trakcie wojny nie złamał żadnych międzynarodowych konwencji, a przed sądem stawi się dobrowolnie, by udowodnić niewinność. Thaçi i trzej pozostali byli dowódcy zostali już przewiezieni do Hagi. Obecnie czekają w areszcie na rozprawę. O spodziewanym rozpoczęciu procesu mówiło się co najmniej od tygodnia, gdyż dwa tygodnie temu minął sześciomiesięczny termin dla sądu na podjęcie decyzji o odrzuceniu lub akceptacji aktu oskarżenia. Według mediów w Belgradzie i Prisztinie sąd przyjął dokument 26 października, ale nie podał tej informacji do wiadomości publicznej.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.