Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Nie pchajmy palca między drzwi

13 sierpnia 2020

T o powiedzenie powinno być mottem polskich władz w obliczu napięcia pomiędzy USA a Chinami, narastającego niemal od początku sprawowania urzędu prezydenta Stanów Zjednoczonych przez Donalda Trumpa. Początkowo przyczyną miała być ogromna nierównowaga w wymianie handlowej pomiędzy USA a ChRL. Donald Trump zaproponował stronie chińskiej charakterystyczne dla siebie, proste i szybkie rozwiązanie: Chiny zwiększą import amerykańskich produktów. Błyskawicznie jednak stało się jasne, że to nie rozwiązuje problemów USA, bo ich źródła nie leżą wcale w handlu zagranicznym.

Świat dotknęła pandemia koronawirusa. Okazało się, że pośród najbardziej rozwiniętych państw najgorzej radzą sobie z nią Stany Zjednoczone. W reakcji na rosnące problemy wewnętrzne USA powodowane chaosem decyzyjnym Donald Trump ze zdwojoną energią wrócił do „uśpionych” tematów. Wśród nich naczelne miejsce zajął chiński Huawei oraz jego technologie i rozwiązania dotyczące nowego standardu sieci komórkowych 5G, które mają stanowić zagrożenie dla bezpieczeństwa narodowego USA. Władze amerykańskie poinformowały świat, że kto liczy na utrzymanie sojuszu ze Stanami Zjednoczonymi, ten musi zrezygnować ze współpracy z Huaweiem przy budowie infrastruktury 5G.

Takie stanowcze dictum zaczęło rodzić wśród sojuszników Waszyngtonu wątpliwości. Amerykanie nie przedstawili dowodów świadczących o tym, że chińskie rozwiązania są współczesnym odpowiednikiem konia trojańskiego i nie zaoferowali żadnej alternatywy. Ten drugi aspekt zaczął poważnie niepokoić rządy państw wciąganych przez Amerykanów do sporu z Chinami. Standard 5G umożliwia bowiem realizację projektów dotychczas niewykonalnych z powodów technologicznych, a które stanowią – jak to określiła niemiecka Federalna Agencja ds. Sieci – „kluczową technologiczną podstawę udanej cyfryzacji’. Amerykanie zażądali od swoich sojuszników, aby zrezygnowali z rozwoju swoich gospodarek, z progresu technologicznego i cywilizacyjnego wyłącznie w imię swoiście rozumianej solidarności, której beneficjentem mają być wyłącznie Stany Zjednoczone konfrontujące się z Chinami. Rezygnacja z własnych sieci 5G oznacza dla państw rozwiniętych ryzyko utraty konkurencyjności.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.