Dziennik Gazeta Prawana logo

Jedyny taki wiceminister

Ukraina znajduje się u progu rosyjskiej inwazji. Szef wywiadu wojskowego jest na pierwszej linii frontu, tymczasem dzieli gospodarstwo domowe z obywatelem Rosji, będącym do niedawna wiceszefem MSW, któremu stanowisko załatwiła żona, mająca nieuregulowany dostęp do dokumentów z biurka prezydenta
Ukraina znajduje się u progu rosyjskiej inwazji. Szef wywiadu wojskowego jest na pierwszej linii frontu, tymczasem dzieli gospodarstwo domowe z obywatelem Rosji, będącym do niedawna wiceszefem MSW, któremu stanowisko załatwiła żona, mająca nieuregulowany dostęp do dokumentów z biurka prezydenta
20 grudnia 2021
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty

Z aczęło się od tego, że wiceminister spraw wewnętrznych Ukrainy Ołeksandr Hohiłaszwili obrzucił mięsem policjantów, którzy chcieli skontrolować jego auto. Skończyło na jednej z większych afer ostatnich lat, gdy dziennikarze zaczęli się przyglądać anonimowemu dotąd urzędnikowi. Absurd goni w niej absurd i zapewne Hohiłaszwili nie powiedział jeszcze ostatniego słowa. Już teraz można stwierdzić, że skandal obnażył słabość ukraińskiego państwa.

8 grudnia samochód wiceministra został zatrzymany pod Kramatorskiem. To kontrolowana przez władze część obwodu donieckiego. Wojskowe albo policyjne punkty kontrolne stoją tam na wjazdach do miast i prowadzą wyrywkowe kontrole. Hohiłaszwilemu się to nie spodobało. – Poznajesz mnie czy nie? – zapytał. – Nie – brzmiała odpowiedź. – No to chu…o, że kierownictwa, k…, nie poznajesz. Zastępca ministra spraw wewnętrznych. Teraz rozumiesz? Jest tylko jeden wiceminister z taką mordą, jak moja – perorował. – Miło mi poznać, odtąd będę wiedział – odpowiedział policjant, delikatnie podśmiewując się z Hohiłaszwilego, czego ten chyba nie rozumiał. Policjanci mimo gróźb zemsty zachowali zimną krew podczas interwencji, a następnie zadbali, żeby nagranie zdarzenia wypłynęło do internetu. Oburzył się prezydent, Hohiłaszwili 13 grudnia stracił stanowisko. Koniec problemów? Dopiero początek!

Problem 1. Dziennikarze zaczęli zadawać pytania o przeszłość urodzonego w Gruzji urzędnika, który na Ukrainę przeniósł się dopiero w okolicach 2010 r. Okazało się, że wcześniej mieszkał w Rosji, gdzie przyjaźnił się – a według niektórych źródeł był nawet asystentem – deputowanego do Dumy z ramienia kremlowskiej Jednej Rosji Nikołaja Wałujewa, słynnego boksera. Był też obywatelem Rosji, z czego nie zrezygnował do dziś. Innymi słowy, zastępcą szefa MSW z dostępem do informacji niejawnej miał obywatel państwa agresora, zaprzyjaźniony z politykiem zbliżonym do Kremla. Hohiłaszwili został obywatelem Ukrainy dopiero w 2015 r., cztery lata przed objęciem ważnego urzędu. Najwyraźniej nikt go nie sprawdził albo – co gorsza – sprawdził i nie podniósł alarmu.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.