Trwa zimna wojna o prawa człowieka
Sprawa Hongkongu uwypukliła fakt, że na forach międzynarodowych rośnie polaryzacja między Chinami a światem zachodnim
„Wzywamy rządy Chin i Hongkongu do rozważenia decyzji o wprowadzeniu w życie prawa (ograniczającego autonomię miasta – red.) i do zaangażowania ludności, instytucji i wymiaru sprawiedliwości Hongkongu, aby powstrzymać dalszą erozję praw i wolności, którą Hongkończycy cieszyli się przez wiele lat” – oświadczyła na niedawnym posiedzeniu Rady Praw Człowieka ONZ grupa 27 państw na czele z Wielką Brytanią.
Obok sytuacji w dawnej brytyjskiej kolonii w dokumencie poruszono także kwestię mniejszości ujgurskiej, wzywając wysokiego komisarza Narodów Zjednoczonych ds. praw człowieka do regularnego raportowania na temat przestrzegania podstawowych swobód w zamieszkiwanej przez nią prowincji Sinciang. W gronie sygnatariuszy apelu zabrakło Stanów Zjednoczonych, które dwa lata temu wystąpiły z Rady Praw Człowieka, zarzucając temu gremium stronniczość m.in. w sprawie Izraela.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.