Dlaczego Warszawa milczy
Wśród oświadczeń państw Zachodu apelujących do Łukaszenki o wstrzymanie represji próżno szukać komunikatów polskiego MSZ
Po raz pierwszy w historii wyborów na Białorusi represje zaczęły się jeszcze na etapie kampanii. Dwaj najgroźniejsi rywale Alaksandra Łukaszenki siedzą w areszcie z poważnymi zarzutami. Jednak polskie władze praktycznie nie wypowiadają się na ten temat. Wyjątkiem było stanowisko sejmowej komisji spraw zagranicznych z 17 czerwca, w którym zwrócono się do Mińka „o niezwłoczne zaprzestanie prześladowań oraz uwolnienie wszystkich skazanych i aresztowanych”, a do naszego MSZ – „o podjęcie pilnych działań w obronie osób represjonowanych”.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.