Czesi zapraszają, Polacy kalkulują
Rozpoczyna się kolejna odsłona sporu o Turów. Do negocjacji zaprosił odchodzący rząd Czech. Polska strona ma jednak wątpliwości, czy do nich przystąpić
– Poprosiliśmy Polaków o wznowienie rozmów – mówi DGP Vladislav Smrž, czeski wiceminister środowiska, i potwierdza, że zaproszenie zostało skonsultowane z przedstawicielami koalicji, która najpewniej stworzy nowy rząd. Nasi czescy rozmówcy deklarują, że spór o Turów trzeba załatwić jak najszybciej.
Jak tłumaczył Martin Půta, kierujący samorządem graniczącego z Polską kraju libereckiego, chodzi o to, żeby nie czekać kolejnych kilku miesięcy, zanim dojdzie do przekazania władzy. Wiceminister Smrž deklaruje w rozmowie z nami, że sam wysłał list z propozycją wznowienia rozmów, ale zrobił to po uzgodnieniach z szefem komisji negocjacyjnej, ministerstwem spraw zagranicznych oraz przedstawicielami regionu. Miał też otrzymać zielone światło od politycznych przeciwników, czyli Obywatelskiej Partii Demokratycznej (ODS) oraz Starostów i Niezależnych, czyli dwóch najsilniejszych partii pięciopartyjnej koalicji, która rozmawia o utworzeniu nowego rządu. Jedno z pytań, które pojawia się po polskiej stronie, dotyczy tego, czy potencjalny rząd lidera ODS Petra Fiali będzie respektował ewentualną umowę.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.