Europejska bitwa na oklaski
Parlament Europejski będzie naciskał poprzez rezolucję na zablokowanie pieniędzy z Funduszu Odbudowy. Powraca też procedura z art. 7
Debata na temat wyroku Trybunału Konstytucyjnego w Parlamencie Europejskim nie przyniosła złagodzenia nastrojów, a stanowiska polskiego rządu i większości europosłów zamiast się zbliżyć, znalazły się na antypodach. Źródło w PE po wczorajszej debacie potwierdziło, że w tekście szykowanej rezolucji na temat Polski nadal znajduje się zapis wzywający do zablokowania Krajowego Planu Odbudowy, aż Polska zrealizuje wyroki Trybunału Sprawiedliwości UE (chodzi m.in. o system dyscyplinowania sędziów czy zweryfikowanie sposobu powoływania członków Krajowej Rady Sądownictwa). Rezolucja będzie głosowana w izbie w czwartek. Nie jest wiążąca, ale będzie stanowiła dodatkową presję na Komisję Europejską, której europarlament zarzuca opieszałość. A także na przywódców europejskich, którzy w czwartek i piątek spotkają się na szczycie w Brukseli. Jak podała agencja AFP, Francja i Niemcy naciskały na gospodarza szczytu Charlesa Michela, by sytuacja w Polsce nie znalazła się w harmonogramie spotkania. Emmanuel Macron i Angela Merkel chcą uniknąć powtórki z czerwca, kiedy węgierskie prawo stygmatyzujące osoby LGBT wywołało na szczycie emocjonalną dyskusję wśród przywódców, spośród których większość wystąpiła przeciwko Viktorowi Orbánowi. Nie wpłynęło to jednak na sytuację na Węgrzech. Brak jakiegoś punktu w agendzie szczytu nie musi jednak oznaczać, że przywódcy mimo to go nie podniosą. Wcześniej zapowiedział to holenderski premier Mark Rutte, zobligowany rezolucją swojego parlamentu do głosowania przeciwko przyjęciu polskiego KPO.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.