Odbudowa małżeństwa z rozsądku
Wizyta szefa amerykańskiej dyplomacji w Paryżu to kolejny krok na drodze do poprawy relacji z Francją
Oficjalnie sekretarz stanu USA Antony Blinken przybył do Francji, aby przewodniczyć spotkaniu ministrów z krajów Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD), klubu bogatych państw, którego członkiem jest także Polska. Komunikat Departamentu Stanu wymienia posiedzenie z okazji 60-lecia OECD jako główny cel podróży szefa amerykańskiej dyplomacji. Nikt nie ma jednak wątpliwości, że znacznie ważniejszy jest drugi punkt wizyty, który obejmuje spotkania z przedstawicielami francuskiego rządu.
Rozmowy mają dotyczyć wyzwań klimatycznych i bezpieczeństwa w regionie Oceanów Indyjskiego i Spokojnego. O czym komunikat jednak nie wspomina, to fakt, że podstawowym zadaniem Blinkena jest poprawa relacji na linii Waszyngton–Paryż. Te doznały gwałtownego oziębienia parę tygodni temu, kiedy Stany Zjednoczone i Wielka Brytania ogłosiły, że podzielą się z Australią technologiami niezbędnymi do budowy okrętów podwodnych z napędem atomowym. Pakt AUKUS rykoszetem uderzył w Paryż, bo Canberra przy okazji zerwała kontrakt z Francuzami na dostawę jednostek wyposażonych w tradycyjne jednostki napędowe. Nad Sekwaną nie przyjęto tego dobrze: popłynęły słowa o ciosie w plecy i odwołano ambasadorów z Canberry i Waszyngtonu.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.