Dziennik Gazeta Prawana logo

Władimir Putin odkrył w sobie historyka

21 czerwca 2020

Z apowiadany od dawna tekst Władimira Putina o II wojnie światowej nie zaskakuje. Prezydent Rosji powtarza w nim stare argumenty, wylicza wszystkie prawdziwe i wyimaginowane źdźbła w oczach połowy Europy, nie dostrzegając największych nawet belek po stronie stalinowskiej Rosji. Przekuwa w ten sposób na gruncie propagandowym powiedzenie, że najlepszą metodą obrony jest atak. Putin wie, że nie ma racji. Dlatego atakuje. Także Polskę.

Artykuł został opublikowany w czwartek przez amerykański „The National Interest”. Magazyn to imitacja neokonserwatyzmu przejęta przez ludzi blisko związanych z RT, kremlowską telewizją dla odbiorców anglojęzycznych. Jego wydawcą jest Dmitrij Simis vel Dimitri Simes, w czasach sowieckich dysydent, a ostatnio obrońca polityki Kremla, który wspólnie z Wiaczesławem Nikonowem, wnukiem i fanem Wiaczesława Mołotowa, prowadzi w rosyjskiej telewizji talk show „Bolszaja igra” (Wielka gra). W polskiej sieci artykuł opublikował Sputnik Polska, a ponieważ jest on instytucją państwową odpowiedzialną za propagandę w naszym języku, można uznać to tłumaczenie za kanoniczne. Stamtąd pochodzą wszystkie cytaty.

Putin upatruje przyczyn wybuchu II wojny światowej w traktacie wersalskim, który „stał się dla Niemiec symbolem głębokiej niesprawiedliwości”, a „w rzeczywistości była to grabież kraju, który był zmuszony zapłacić ogromne reparacje zachodnim aliantom, co uszczupliło jego gospodarkę”. Pod dojściu Adolfa Hitlera do władzy zachodnie „środowiska finansowe i przemysłowe bardzo aktywnie inwestowały w niemieckie fabryki i przemysł wojenny” – czytamy, choć nie dowiemy się, że współpraca niemiecko-sowiecka, także wojskowa, rozpoczęła się znacznie wcześniej, od układu w Rapallo w 1922 r., i trwała także po powstaniu III Rzeszy.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.