Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Polityka zagraniczna

Dwóch się bije, ale trzeci niekoniecznie musi z tego skorzystać

Ten tekst przeczytasz w 5 minut

W o statnich tygodniach napięcie pomiędzy prezydentem Donaldem Trumpem a kanclerz Angelą Merkel osiągnęło temperaturę wrzenia, przekładając się na prawdopodobnie najgorszy bilans w relacjach pomiędzy Stanami Zjednoczonymi a Niemcami od czasów II wojny światowej. Najpierw w tweettach Trump podkreślał odpowiedzialność Niemiec za napływ migrantów do Europy, a podczas szczytu NATO w lipcu 2018 r. osobiście wytknął Merkel zbyt niskie wydatki na obronność i całkowite uzależnienie od rosyjskiego gazu. W jego podejściu rezonuje wizja Niemiec amerykańskiej skrajnej prawicy. Dla niej Europa pozostaje niezdetonowaną bombą z lontem znajdującym się gdzieś między Odrą a Renem. Jeśli Ameryka ustąpi, chaos powróci, a wraz z nim uśpione demony niemieckiej i europejskiej historii. Problem z tą wizją – jak pisała niemiecka publicystka Constanze Stelzenmüller w „Financial Times” – polega na tym, że pomija ona fakt, iż żaden europejski kraj nie zyskał na powojennym porządku tyle co Niemcy.

Pandemia koronawirusa otworzyła w relacjach pomiędzy USA a Niemcami kolejny rozdział. W połowie marca Trump zaprosił do Białego Domu szefa niemieckiej firmy pracującej nad szczepionką na COVID-19 CureVac i za plecami niemieckiego rządu zaoferował duże pieniądze w zamian za przeniesienie pionu pracującego nad remedium do Stanów Zjednoczonych. Transfer miał spowodować, że szczepionka będzie – jak informował wówczas „Die Welt” – wyłącznie na użytek amerykański. Te doniesienia potwierdził niemiecki rząd, który następnie zapobiegawczo wciągnął koncerny medyczne i farmaceutyczne na listę firm chronionych przed przejęciami. To oznacza, że Berlin będzie musiał wyrazić zgodę na nabycie przez obce podmioty powyżej 10 proc. udziałów w niemieckich przedsiębiorstwach produkujących na potrzeby systemu opieki zdrowotnej.

Potem bardzo poważnym zgrzytem był szczyt G7, który Trump chciał zorganizować z pompą w Waszyngtonie jako symbol końca pandemii, ale właśnie z powodu wirusa Merkel odmówiła przyjazdu. Do tego dochodzi wykup przez Berlin 23 proc. udziałów w pożądanej przez Trumpa firmie CureVac.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.