Specoperacją w kontrkandydatów
Władze białoruskie neutralizują potencjalnych rywali Łukaszenki. Wczoraj bank centralny przejął zarząd nad bankiem, którym 20 lat kierował Wiktar Babaryka
Sytuacja na Białorusi coraz bardziej przypomina operację służb specjalnych wymierzoną w potencjalnych rywali Alaksandra Łukaszenki w sierpniowych wyborach prezydenckich. To nowość, bo dotychczas represje uderzały w konkurentów rządzącego od 1994 r. prezydenta dopiero po dniu głosowania, a zarazem wskazówka, że władze czują się niepewnie jak nigdy wcześniej. To z jednej strony efekt trudnej sytuacji gospodarczej i epidemicznej, a z drugiej – niespodziewanej popularności kontrkandydatów Łukaszenki.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.