Dziennik Gazeta Prawana logo

Specoperacją w kontrkandydatów

Wiec zwolenników opozycji w Mińsku – 31 maja 2020 r.
Wiec zwolenników opozycji w Mińsku – 31 maja 2020 r.embuk-importer
15 czerwca 2020

Władze białoruskie neutralizują potencjalnych rywali Łukaszenki. Wczoraj bank centralny przejął zarząd nad bankiem, którym 20 lat kierował Wiktar Babaryka

Sytuacja na Białorusi coraz bardziej przypomina operację służb specjalnych wymierzoną w potencjalnych rywali Alaksandra Łukaszenki w sierpniowych wyborach prezydenckich. To nowość, bo dotychczas represje uderzały w konkurentów rządzącego od 1994 r. prezydenta dopiero po dniu głosowania, a zarazem wskazówka, że władze czują się niepewnie jak nigdy wcześniej. To z jednej strony efekt trudnej sytuacji gospodarczej i epidemicznej, a z drugiej – niespodziewanej popularności kontrkandydatów Łukaszenki.

Tradycyjnej opozycji po raz ostatni udało się zainteresować Białorusinów swoim przekazem podczas kampanii wyborczej w 2010 r., która skończyła się jej rozbiciem w wyniku największej fali represji w historii. Tym razem rekordy popularności biją ludzie, którzy nie mają nic wspólnego z tradycyjną opozycją. To przede wszystkim bankowiec Wiktar Babaryka, który przez 20 lat kierował Biełgazprombankiem, oraz wideobloger Siarhiej Cichanouski, który zarobione w prywatnym sektorze pieniądze od roku inwestuje w youtube’owy projekt „Strana dla żyzni” (Kraj do życia). Jeżdżąc po całej Białorusi, w bezceremonialny sposób opisuje nadużycia lokalnych władz, a jego głównym hasłem, obok nazwy projektu, jest wymierzone bezpośrednio w Łukaszenkę „Stój, karaluchu!”. Tak ostro białoruskiego prezydenta nie atakował jeszcze nikt.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.