Koronawirus nie zamroził wojen
Apel sekretarza generalnego ONZ, aby na czas pandemii powstrzymać się od siłowego rozwiązywania sporów, początkowo przyjęto pozytywnie. Po krótkim czasie konflikty wybuchły jednak z nową siłą
fot. Essa Ahmed/AFP/East News
Rozejmy miały sprawić, by nawet na spornych terytoriach priorytetem była walka z wirusem
Epidemia koronawirusa skłoniła uczestników wielu wojen na świecie do zadeklarowania rozejmów, tak aby nawet na spornych terytoriach priorytetem była walka z wirusem. Do światowego zawieszenia broni, niczym na czas igrzysk olimpijskich w starożytnej Grecji, wzywał też sekretarz generalny ONZ António Guterres. Obietnice pozostały jednak głównie na papierze.
„Wzywam do natychmiastowego globalnego zawieszenia broni we wszystkich częściach świata. To czas na zamrożenie konfliktów zbrojnych i skoncentrowanie się na prawdziwej walce o nasze życia. Uciszcie karabiny, zatrzymajcie artylerię, skończcie z nalotami. To ważne, aby pomóc stworzyć korytarze dla pomocy ratującej życie i otworzyć cenne okno dla dyplomacji” – pisał Guterres 23 marca, gdy pandemia COVID-19 rozlała się już na znaczną część świata, i przypominał, że kraje dotknięte wojną często przeżywają również zapaść systemu ochrony zdrowia.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.