Co trzeba wiedzieć o nowych taśmach z Kijowa
U bie głotygodniowe ujawnienie nagrań rozmów Joe Bidena z Petrem Poroszenką z czasów, gdy pełnili oni odpowiednio funkcje wiceprezydenta USA i prezydenta Ukrainy, przeszło w amerykańskich mediach właściwie bez echa. Może dlatego, że Poroszence po przesłuchaniu taśm – przy wszystkich zastrzeżeniach co do wiarygodności ludzi, którzy je ujawnili – da się zarzucić znacznie więcej niż Bidenowi.
W Ameryce przyczyną zignorowania taśm zapewne jest także skupienie się na sprawach krajowych i koronawirusie. Nie zaś świadome zamiatanie sprawy pod dywan, by pomóc rywalowi Donalda Trumpa w listopadowych wyborach prezydenckich. Równolegle w Stanach kiełkuje też inna afera z zagranicą w tle, tyle że w obozie republikańskim. Jej też jednak media głównego nurtu nie poświęcają wiele miejsca. Chodzi o to, że w zamieszaniu wywołanym pandemią szef dyplomacji Mike Pompeo dogadał się z Arabią Saudyjską w sprawie sprzedaży broni wartej prawie 10 mld dol. Wszystko odbyło się poza Kongresem, który zgodnie z prawem powinien taką transakcję zatwierdzić.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.