Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Polityka zagraniczna

Czy Moskwa zbuduje „ruch niezaangażowanych”

5 maja 2020
Ten tekst przeczytasz w 7 minut

W Rosji trwa dyskusja ekspertów poświęcona zmianom w polityce zagranicznej państwa po COVID-19. To, że sytuacja się zmieni i przyspieszy obserwowane od pewnego czasu trendy, jest pewne. Odpowiedzi na to, w jaką stronę winna podążać Moskwa, różnią się w szczegółach. Wydaje się, że kształtujący się konsensus rosyjskiej elity analityków wpłynie na charakter polityki państwowej w nadchodzących latach.

Dmitrij Trenin, prezes Moskiewskiego Centrum Carnegie napisał, że Rosja kilka lat temu prawidłowo odczytała znaki czasu i odpowiednio wcześnie dostosowała swą politykę zagraniczną do zmieniającej się natury światowej rozgrywki. W jego opinii już ok. 2010 r. dało się zauważyć wzrastającą rolę państw narodowych, większy nacisk na suwerenność i to, że kluczowe znaczenie w układzie sił będzie mieć odporność gospodarek na wstrząsy oraz siła więzi społecznych i jakości administracji publicznej. Wyprzedzając to, co dziś określa się mianem zmierzchu światowego porządku liberalnego – Rosja zmodyfikowała swą politykę.

Pogląd Trenina jest generalnie podzielany przez innych uczestników debaty. M.in. przez Siergieja Karaganowa, Dmitrija Susłowa z Klubu Wałdajskiego i Moskiewskiej Wyższej Szkoły Gospodarki. Za sukces uważa się zatrzymanie ekspansji NATO na Wschód, czemu służyły wojny z Gruzją i Ukrainą. Zdaniem rosyjskiej elity, niezależnie od retoryki – dziś na Zachodzie nikt poważnie nie myśli o rozszerzeniu NATO. A współpraca z Chinami pozwoliła w sposób trwały zmienić światowy układ sił. Karaganow pisze, że dzięki wsparciu Rosji dla chińskiego segmentu obrony przeciwrakietowej udało się zakwestionować wojskową dominację Zachodu na świecie.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.