Korea Północna już dwa tygodnie bez przywódcy
Kim Jong-un po raz ostatni pojawił się publicznie 11 kwietnia. Jego nieobecność wywołała plotki o śmierci lidera KRLD
Od kilku dni nie ustają plotki o domniemanej śmierci przywódcy Korei Północnej. Choć światowe media powołują się na różne źródła, żadne z nich nie wygląda na tyle wiarygodnie, by można było potwierdzić zgon 37-letniego Kim Jong-una. Równie mało wiadomo o tym, kto mógłby być jego następcą, gdy pogłoski okazały się prawdziwe.
„Coś się stało z Kim Jong-unem między 12 a 14 kwietnia, na co wskazuje wiele pośrednich, ale ważnych przesłanek. Nie wiadomo, co dokładnie się stało, bo stanowi to tajemnicę państwową, a w Pjongjangu umieją chronić tajemnice” – pisze na blogu znawca Korei Płn. Andriej Łańkow, na co dzień wykładowca na jednym z uniwersytetów w Seulu. Rosjanin w sobotę twierdził, że Kim „żyje i jego życiu raczej nic nie zagraża”, ale w związku z problemami zdrowotnymi zarazem na pewien czas „będzie odsunięty od życia politycznego”.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.