W poszukiwaniu schronienia
Białoruska sprinterka Kryscina Cimanouska wczoraj przyleciała z Tokio do Warszawy. Z przesiadką w Wiedniu
fot. Charly Triballeau/AFP/East News
Sportsmenka w Tokio w drodze na samolot
Uciekająca przed białoruskim reżimem lekkoatletka otrzymała od Polski wizę humanitarną. Taki sam dokument otrzymał jej mąż. Polskie służby dyplomatyczne towarzyszyły biegaczce przez całą podróż, także w czasie przesiadki w Wiedniu. Wczoraj nie było do końca jasne, czy Białorusinka przyleci do Warszawy, bo wbrew założeniom w Tokio wsiadła na pokład austriackich linii lotniczych, a nie polskich. Jej plan podróży został jednak zmieniony ze względów bezpieczeństwa. Ostatecznie wylądowała w Warszawie wieczorem.
Wizę humanitarną od Polski otrzymał także mąż biegaczki Arsienij Zdanowicz, który zbiegł z Białorusi na Ukrainę. Ukraiński minister spraw zagranicznych Dmytro Kuleba poinformował, że ukraińskie władze są w kontakcie z mężem lekkoatletki i podczas jego pobytu na Ukrainie zapewnią mu bezpieczeństwo. Po tym jak w Kijowie powieszony został białoruski działacz Wital Szyszou, kraj ten nie jest postrzegany jako dobre schronienie dla uciekinierów z Białorusi.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.