Być może warto powiedzieć, jak było naprawdę
Rosja oficjalnie nie zaprzecza już odpowiedzialności Stalina, za to usilnie stara się równoważyć Katyń anty-Katyniem
Po ataku III Rzeszy na ZSRR władze w Moskwie na pytania rządu RP o los jeńców odpowiadały, że zostali oni zwolnieni z obozów i gdzieś się rozproszyli (słynna odpowiedź Stalina, że „uciekli do Mandżurii”). Gdy w 1943 r. Niemcy odkryli w lesie katyńskim masowe groby, sowiecka propaganda przystąpiła do kontrofensywy. Odrzucono odpowiedzialność ZSRR, a oskarżenia płynące z Berlina określono mianem „łajdackiego i podłego kłamstwa”. W 1944 r. komisja pod przewodnictwem naczelnego chirurga Armii Czerwonej Nikołaja Burdienki ogłosiła, że zbrodni dokonali „niemiecko-faszystowscy najeźdźcy”.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.