W sporze naftowym z Rosją 1:0 dla Białorusi
Wygrana potyczka nie oznacza wygranej wojny. Problem wróci pod koniec roku, kiedy Mińsk będzie zmuszony renegocjować warunki umowy
fot. Sergei Gapom/AFP/East News
Alaksandr Łukaszenka znów przetrzymał naciski Kremla
Alaksandr Łukaszenka znalazł niespodziewanego alianta w sporach z Rosją. Epidemia, która wywołała drastyczny spadek cen ropy na światowych rynkach, dała mu dodatkowy oręż w negocjacjach. Ujawnione szczegóły wskazują, że Białoruś tę bitwę wygrała. Według Reutersa dostawy na nowych warunkach mają ruszyć 1 kwietnia.
Z końcem 2019 r. wygasł kontrakt na dostawy ropy na Białoruś. Rosja była w tej sferze monopolistą, natomiast eksport produktów ropopochodnych stanowi jedno z głównych źródeł dewiz dla białoruskiego budżetu. Kreml przy okazji rokowań próbował wymusić na Łukaszence zgodę na utworzenie ponadnarodowych instytucji, ograniczających suwerenność Mińska. Białoruskiemu prezydentowi udało się uniknąć podjęcia takich zobowiązań i wynegocjować względnie korzystne warunki dostaw na 2020 r.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.