Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Polityka zagraniczna

Europa ciągle uczy się solidarności

15 marca 2020
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty

Un ia Europejska znowu ma z czego wyciągać wnioski. Niezależnie od tego, czy miała możliwość zrobić dla Włochów więcej, złego wrażenia w najbardziej dotkniętym w UE koronawirusem kraju szybko nie da się zatrzeć.

fot. Stephanie Lecocq/EPA/PAP

Szefowa KE Ursula von der Leyen zapewniła, że Włosi dostaną wszystko, o co poproszą

Brak odpowiedzi na apele o pomoc wysyłane z Rzymu to dla eurosceptyków jeszcze jeden przykład tego, że w kryzysowych sytuacjach każdy kraj członkowski radzi sobie sam bez oglądania się na innych, a Bruksela niewiele może zrobić. Odwrotny wniosek wyciągają obrońcy zjednoczonej Europy. W ich ocenie powodem braku solidarnej odpowiedzi jest właśnie to, że stolice takie jak Rzym – zazwyczaj mocno uprzedzone do Brukseli – wzbraniały się przed rozszerzaniem jej uprawnień i dlatego w momencie kryzysu instytucje mają związane ręce. Rzeczywistość wydaje się nieco bardziej skomplikowana.

Przede wszystkim zawiódł europejski mechanizm ochrony ludności polegający na pomocy udzielanej sobie nawzajem przez kraje członkowskie w ekstremalnych sytuacjach. Procedura najpierw została przetestowana w czasie pożarów w Portugalii w 2017 r., by w kolejnym roku sprawdzić się w walce z pożarami greckich i szwedzkich lasów (w pomoc zaangażowani byli również polscy strażacy). Teraz jednak, kiedy każdy kraj członkowski musi walczyć z koronawirusowym pożarem u siebie, mechanizm okazuje się wydmuszką, bo sama Bruksela nie ma rezerw, by pomagać najbardziej potrzebującym stolicom.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.