Bez Trumpa lepiej. Ale też bez fajerwerków
Bruksela oraz Waszyngton chcą nowego początku we wzajemnych relacjach. I chociaż chemii jest więcej, to protokół rozbieżności pozostaje obfity
Dzisiejsze spotkanie prezydenta USA z przewodniczącym Rady Europejskiej i szefową Komisji Europejskiej jest wyjątkowe również z tego powodu, że w ogóle do niego dojdzie. Barack Obama odbył ich tylko kilka, a Donald Trump – jedno. Pominąć podobno chciał je także Joe Biden, w końcu z Charlesem Michelem i Ursulą von der Leyen widział się w weekend na szczycie G7 w Kornwalii. Waszyngton w rywalizacji z Chinami potrzebuje jednak sojuszników, a UE jako całość jest w związku z tym nieoceniona.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.