Dziennik Gazeta Prawana logo

Niepewne perspektywy białoruskiej gospodarki

Jeśli obostrzenia obejmą sektor petrochemiczny, białoruskiej gospodarce grożą poważne problemy
Jeśli obostrzenia obejmą sektor petrochemiczny, białoruskiej gospodarce grożą poważne problemyGetty Images
30 maja 2021

Z jednej strony unijny program pomocy, z drugiej – groźba sankcji. Dla Łukaszenki najważniejsze jest utrzymanie lojalności struktur siłowych

Pakiet inwestycyjny wart 3 mld euro plus konferencja donorów wspieranych przez Unię Europejską – taki pomysł na pomoc dla Białorusi po zmianie władzy ma Bruksela. W piątek liderka białoruskiej opozycji Swiatłana Cichanouska opublikowała list w tej sprawie, który otrzymała od szefowej Komisji Europejskiej Ursuli von der Leyen. „Pakiet pomoże przyszłej demokratycznej Białorusi w stabilizacji gospodarki, zreformowaniu instytucji i przeprowadzeniu skutecznych reform gospodarczych” – czytamy w piśmie. Jak informowaliśmy w ubiegłym tygodniu, państwa UE przygotowują się równolegle do nałożenia sankcji, które mają zaboleć reżim Alaksandra Łukaszenki.

Decyzja zostanie najpewniej ogłoszona 21 czerwca. Jeśli te przewidywania się potwierdzą i obostrzenia obejmą np. sektor petrochemiczny albo nawozowy, białoruskiej gospodarce grożą poważne problemy. Produkcja tylko trzech państwowych zakładów – rafinerii w Mozyrzu i Nowopołocku oraz giganta na rynku soli potasowych i nawozów Biełaruśkalij – odpowiadała w 2021 r. za 20 proc. eksportu tego kraju na unijny wspólny rynek. Rosyjska „Niezawisimaja gazieta”, która starała się oszacować straty wynikające z wprowadzenia sankcji w maksymalnej dyskutowanej skali, pisała nawet o 5 mld dol. Uderzenie w sektor petrochemiczny i potasowy zmusiłoby Mińsk do szukania rynków zbytu w Rosji i państwach rozwijających się w rodzaju Brazylii, Chin i Indii.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.