Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Polityka zagraniczna

Niemieckie boje o transparentność w przeddzień startu kampanii wyborczej

25 maja 2021
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty

Za Odrą kolejni posłowie przypominają sobie o dochodach, których wcześniej nie zgłosili. Problem dotyczy wszystkich głównych partii.

Prawie 18 tys. euro – o takiej kwocie przypomniał sobie polityk socjaldemokratów z SPD Karl Lauterbach i z opóźnieniem zgłosił ją do Bundestagu. Pieniądze zarobił, dając cztery wykłady w latach 2018–2019. Sprawa wyszła na jaw przy okazji opóźnienia w zgłoszeniu ubiegłorocznych dochodów z wydanej książki. O sprawie Lauterbach sam poinformował na Twitterze i od razu dodał, że całą kwotę przeznaczy na pomoc dzieciom zmagającym się z COVID-19 w Indiach. Dodał także, że pieniądze oczywiście zostały opodatkowane.

To odkrycie posła SPD jest zapewne związane z tym, że kilka dni wcześniej w podobnej sytuacji znalazła się kandydatka na kanclerza z ramienia Zielonych Annalena Baerbock. Jej umknęło przy zgłaszaniu dodatkowych dochodów parlamentowi to, że w ostatnich latach otrzymała 25 tys. euro z partyjnej kasy Zielonych, m.in. w postaci premii świątecznej. Podobnie zresztą było z byłym przewodniczącym tej partii Cemem Özdemirem. Rzeczniczka Baerbock przekazała mediom, że ta kwota też zostanie opodatkowana, sama zainteresowana kwestię bagatelizowała.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.