Zły stan zdrowia Nawalnego stał się sprawą globalną
Prokuratura chce delegalizacji organizacji związanych z Nawalnym. Zdaniem ekspertów w ten sposób Kreml czyści sobie pole przed wrześniowymi wyborami parlamentarnymi
Zwolennicy głodującego w kolonii karnej, uskarżającego się na zły stan zdrowia Aleksieja Nawalnego planują na dzisiejszy wieczór manifestacje w największych miastach Rosji. Tymczasem w poniedziałek odbędzie się pierwsza rozprawa w sprawie delegalizacji organizacji związanych z opozycjonistą, o co wnosi prokuratura.
Wczoraj władze miasta Moskwa odmówiły zarejestrowania zgromadzenia, powołując się na złą sytuację epidemiczną, więc protest w stolicy będzie nielegalny. Demonstracje zostały zwołane przez otoczenie Nawalnego w związku z informacjami o ograniczaniu mu dostępu do lekarza. Opozycjonista od 31 marca prowadzi głodówkę, żądając właściwej opieki medycznej. Według jego obrońców w tym czasie schudł 15 kg. Otoczenie Nawalnego, któremu w zeszłym roku niemieccy medycy uratowali życie po próbie otrucia przez funkcjonariuszy Federalnej Służby Bezpieczeństwa, podaje, że polityk cierpi na niewydolność nerek. Na dowód pokazują złe wyniki badań krwi.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.