Trudne początki wielkiej debaty
Konferencja o przyszłości Europy zalicza spektakularne opóźnienie. I to nie tylko przez pandemię. Unię podzielił spór o wizję i władzę
Konferencja o przyszłości Europy, cykl spotkań i otwartych debat najważniejszych europejskich polityków w sprawie przyszłości Unii Europejskiej – oczko w głowie francuskiego prezydenta Emmanuela Macrona, miała wzmocnić Wspólnotę i wyznaczyć jej jasny kierunek działania na nadchodzącą dekadę. W dyskusję zaangażowani mają zostać także obywatele i organizacje pozarządowe. Początkowo planowano jej start na 9 maja zeszłego roku, ale konferencja zaliczyła poślizg. Oficjalnym powodem jest pandemia, ale przyczyna leży też gdzie indziej. – Wbrew powszechnej opinii to nie COVID-19 uniemożliwił jej rozpoczęcie, ale brak wspólnej umowy pomiędzy trzema głównymi instytucjami UE co do celów, zakresu i procedur – komentuje Alberto Alemanno, profesor prawa i założyciel organizacji pozarządowej Good Lobby.
Różne wizje
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.