Unia zabierze głos w sprawie więzionego opozycjonisty
Dzisiaj ministrowie spraw zagranicznych UE mają rozmawiać o nałożeniu sankcji na Rosję.
fot. Maxim Shipenkov/EPA/PAP
Na liście sankcyjnej znajdą się ludzie z otoczenia rosyjskiego prezydenta Władimira Putina
Do kolejnych obostrzeń w związku z aresztowaniem Aleksieja Nawalnego wezwał w piątek europarlament. Izba uważa, że Unia Europejska powinna nałożyć sankcje na osoby z otoczenia prezydenta Władimira Putina oraz na rosyjskich oficjeli mających swój udział w jego uwięzieniu. Rezolucja w tej sprawie została przyjęta znaczącą większością głosów. Za było 581 eurodeputowanych, przeciw głosowało 50 europosłów, a 44 wstrzymało się od głosu. Europarlament w rezolucji wezwał także do natychmiastowego wstrzymania budowy gazociągu Nord Stream 2. Europosłowie uważają, że UE nie powinna być dłużej miejscem przyjaznym dla rosyjskiego kapitału niewiadomego pochodzenia.
Nie po raz pierwszy sprawa Nawalnego wywołuje presję na Niemcy w związku z realizacją kontrowersyjnej inwestycji. Apele o jej wstrzymanie pojawiły się po próbie otrucia opozycjonisty w sierpniu ubiegłego roku. Berlin nie chce jednak łączyć budowy z sytuacją w Rosji. – Pozycja rządu federalnego w sprawie Nord Stream 2, który jest projektem komercyjnym, była tutaj prezentowana wystarczająco często i nie uległa zmianie – mówił przed tygodniem rzecznik rządu kanclerz Angeli Merkel Steffen Seibert. Podobnie jak we wrześniu, Berlin chce zareagować na sprawę Nawalnego wspólnie z innymi krajami, w ramach odpowiedzi UE.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.