Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Polityka zagraniczna

Wiele różnych gier

Terakotowa armia z grobowca chińskiego pierwszego cesarza Qin
Terakotowa armia z grobowca chińskiego pierwszego cesarza Qin
16 grudnia 2022
Ten tekst przeczytasz w 19 minut

Najbliższa dekada może być okresem decydującym dla przyszłości wielu krajów Azji. Dziś są rozdarte pomiędzy wielkimi możliwościami a dysfunkcjonalnymi konfliktami zewnętrznymi i wewnętrznymi ograniczeniami

Centrum świata przesunęło się w XXI w. do Azji Południowo-Wschodniej? Tak przynajmniej twierdzą często politycy i publicyści. Ale to wciąż pozór. Stany Zjednoczone, a nawet „stara Europa” nie oddają pola łatwo. Część świata zwana umownie „transatlantycką” mocno skonsolidowała się w obliczu niedawnych zagrożeń, takich jak pandemia, a zwłaszcza rosyjska agresja przeciwko Ukrainie. I nie zmieniają tej generalnej oceny całkiem liczne wyjątki od reguły.

Gra interesów jest w cywilizacji zachodniej rzeczą naturalną, podobnie jak ich ucieranie poprzez konflikt i rywalizację. Nawet bardzo brutalną, posługującą się jako narzędziem szantażem wobec partnerów i sojuszników. Trudno nie pamiętać, że konflikty wymagały systemowej innowacyjności we wszystkich dziedzinach, od wojskowości po finanse publiczne czy edukację, i tak Zachód budował swoją potęgę. To sztuka wojenna, oparta m.in. na bezwzględności, dyscyplinie oraz stałym dążeniu do uzyskania przewagi jakościowej (a nie ilościowej) zapewniła mu najpierw odparcie idących z Azji najazdów, a potem dominację nad niemal całą „resztą świata”. Zbudowanie potęgi ekonomicznej – efektywnego systemu „produkcji pieniędzy” pozwalającego finansować coraz droższe zbrojenia i rekordowo szybko przechodzić do kolejnych generacji broni – stanowiło zaś zarówno skutek, jak i przyczynę tego megatrendu.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.