Marzenie o godnym końcu
Czy Francja dołączy do grona państw, które dopuściły eutanazję na życzenie? Może się to stać już w przyszłym roku, choć prace nad nowym prawem zwolniły
Dyskusja wybuchła w kwietniu, kiedy do parlamentu trafił obywatelski projekt ustawy legalizującej kontrolowaną „aktywną pomoc” w umieraniu, jak się eufemistycznie nazywa eutanazję (to słowo kojarzy się jednoznacznie źle, a samo zjawisko może być według wnioskodawców z gruntu dobre). Deputowani prawicy zgłosili jednak tyle poprawek (3 tys.!), że pierwotny projekt stracił sens – i sprawę odłożono. W maju prawie 300 posłów z kilku opcji politycznych wezwało jednak premiera do zajęcia się odpowiednią ustawą na ten temat. Inicjatywę poparło kilkoro ministrów, zaś Partia Socjalistyczna rozpoczęła kampanię na rzecz debaty nad ustawą pod hasłem „Wolność do końca”.
Szybko okazało się, że temat nie jest obcy Emmanuelowi Macronowi, który powiedział, że „ciekawy wydaje się model belgijski”. Trudno było nie zauważyć, że prezydent – nie zawsze przygotowany na poruszane przez wyborców kwestie i powtarzający jak mantrę głównie słowa „bezpieczeństwo”, „ekologia” i „siła nabywcza” – wie o sprawie więcej, niż można by się spodziewać. To był sygnał, że zainteresował się nią osobiście. Prawdziwą sensacją była jednak wypowiedź, która padła z ust Macrona we wrześniu. – Już czas to zrobić. Zrobimy to – powiedział (jak podkreślali komentatorzy: niepytany) szef państwa, odznaczając Legią Honorową szczególnie zainteresowaną osobę – Line Renaud.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.