Rosyjska propaganda w węgierskiej szkole
W węgierskim podręczniku do geografii stosuje się narrację przypominającą tę kolportowaną przez Kreml
Węgierskie podręczniki są najczęściej krytykowane za to, w jaki sposób uczy się młodzież historii, w tym I i II wojny światowej. W programie nauczania zwykle rozmywa się węgierską odpowiedzialność za dwukrotny udział w agresywnych sojuszach, zaś odpowiedzialność za Holokaust ceduje się wyłącznie na Niemców. Tym razem kontrowersje po stronie ukraińskiej wywołał podręcznik geografii.
Chodzi o książkę przeznaczoną dla ósmych klas szkoły podstawowej, której wydawcą jest Urząd Oświaty, centralna jednostka nadzorująca szkolnictwo na Węgrzech. Uczeń jest utrzymywany w poczuciu, że linia górskiego pasma Karpat należy do Węgrów. Dotyczy to zarówno terytorium Słowacji, jak i ukraińskiego Zakarpacia. Wśród najważniejszych partnerów handlowych Ukrainy w tabelce przedstawia się Rosję, choć taka sytuacja od dekady jest już nieaktualna. Autorzy podają, że konflikt rosyjsko-ukraiński wybuchł w 2014 r. ze względu na tarcia etniczne na Krymie, choć realnym powodem była rosyjska interwencja zbrojna, najpierw dokonana pod przykrywką lokalnych separatystów, a następnie z wykorzystaniem regularnych kolumn pancernych.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.