Polowanie na Trumpa czy pogrążające dowody
Być może resort sprawiedliwości dąży do skazania Donalda Trumpa. Politycznie oznaczać to będzie początek burzy, o ile ona już nie wybuchła – mówi nam Andrzej Kohut, amerykanista, ekspert Klubu Jagiellońskiego
Na jakiej podstawie FBI przeszukało rezydencję Donalda Trumpa w Mar-a-Lago? Dlaczego na to się zdecydowano?
Aby to zrobić, agenci potrzebowali nakazu podpisanego przez sędziego. Nie jest to więc akcja samego FBI, ale i Departamentu Sprawiedliwości. Najprawdopodobniej zatwierdzona na najwyższym szczeblu obu tych instytucji. FBI musiało przedstawić wiarygodny powód, że na terenie kompleksu w Mar-a-Lago znajduje się dowód na przestępstwo popełnione przez Trumpa. Z mediów wynika, że kwestia dotyczy dokumentów, które zabrał ze sobą z Białego Domu, gdy zakończył swoją prezydenturę. Zgodnie z prawem wszelkie dokumenty związane z działalnością przywódcy USA powinny zostać przekazane do Archiwum Narodowego. W przypadku Trumpa tak się nie stało. Dopiero w styczniu tego roku, po dłuższych negocjacjach przekazał tam kilkanaście pudeł dokumentacji, w tym notatki czy listy. Katalogując to, archiwiści zorientowali się, że są braki.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.