Zielona granica po francusku
Francja, Holandia i Dania lobbowały za zapisami w pakcie o migracji, według których rodzeństwo to nie rodzina. Chciały też prawa do używania przymusu wobec dzieci, które odmawiają pobrania odcisków palców
Unijny pakt o migracji i azylu, który ma uporządkować zarządzanie napływem przybyszów z globalnego Południa do Europy, powoli staje się faktem. Po kierunkowym przyjęciu go przez wszystkie państwa członkowskie najważniejsze przepisy zostały wczoraj przyjęte przez Komisję Wolności Obywatelskich, Sprawiedliwości i Spraw Wewnętrznych PE. To oznacza, że prawdopodobnie na kwietniowej sesji europosłowie będą w stanie go przegłosować. Ostatnim etapem będzie formalna akceptacja przez ministrów państw członkowskich.
Nowa polityka migracyjna wciąż budzi jednak kontrowersje w całej UE. Część stolic, w tym państwa bałtyckie czy Polska, oczekiwałaby większego uwzględnienia instrumentalizacji migracji (jak w przypadku kryzysu na granicy polsko-białoruskiej) lub większej odpowiedzialności państw w głębi kontynentu za rejestrację nielegalnych migrantów (zgodnie z paktem to odpowiedzialność państw pierwszego kontaktu, które mogą zwrócić się o pomoc dopiero w sytuacji kryzysowej).
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.