Niemcy od protestu do protestu
Centrum Berlina zostało opanowane przez strajkujących rolników. Poparcie dla koalicji rządzącej jest rekordowo niskie, a dla sił opozycyjnych, w tym nacjonalistów, najwyższe w historii
„Wystarczy”, „Bez rolników nie ma przyszłości”, „Czasem trzeba zatopić statek, by pozbyć się szczurów” – takie hasła mieli na transparentach rolnicy, którzy wczoraj opanowali niemiecką stolicę. Policja oceniała, że ulice Berlina blokowało ok. 6 tys. pojazdów – głównie traktorów, ale też ciężarówek przedstawicieli branży transportowej, która dołączyła do protestu, oraz co najmniej kilkanaście tysięcy protestujących. Przyczyną wystąpień było obcięcie subwencji do paliwa rolniczego oraz wycofanie się z ulg podatkowych. I chociaż rząd Olafa Scholza i tak złagodził cięcia i wydłużył czas na ich wprowadzenie, nie uspokoił tym rolników, którzy demonstrowali przez cały ubiegły tydzień.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.