Dziennik Gazeta Prawana logo

Tajwańczycy postawili na kontynuację

William Lai Ching-te (po lewej) i wicekandydat na prezydenta Hsiao Bi-khim świętują wyborczy sukces
William Lai Ching-te (po lewej) i wicekandydat na prezydenta Hsiao Bi-khim świętują wyborczy sukcesEPA/PAP / fot. Daniel Ceng/EPA/PAP
15 stycznia 2024

Zacięty wyścig o fotel prezydencki zakończył się zwycięstwem kandydata prozachodniej Demokratycznej Partii Postępu Lai Ching-te

Wyniki sobotnich wyborów parlamentarno-prezydenckich są niejednoznaczne. Z jednej strony prezydentem został Lai Ching-te z pro zachodniej Demokratycznej Partii Postępu (DPP). Będzie to bezprecedensowa trzecia kadencja przedstawiciela tej frakcji u władzy. Choć z Hou You-yi, preferowanym przez Chiny kandydatem Kuomintang (KMT), Lai wygrał, zdobywając ponad 900 tys. głosów, to miał ich w sumie niewiele ponad 40 proc. Cztery lata temu jego poprzedniczka Tsai Ing-wen miała 57 proc. poparcia. Jedno cześnie DPP straciła większość w 113-osobowym parlamencie. – Oznacza to, że nie pracowaliśmy wystarczająco ciężko. Istnieją obszary, w których musimy z pokorą spojrzeć wstecz i dokonać przeglądu – komentował Lai.

Pozostało 83% treści
Nie pozwól, by umknęło Ci to, co najważniejsze.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.