Finisz walki o Biały Dom wyjątkowo ostry
Wyrównany pojedynek między Harris a Trumpem rozgrywa się w atmosferze ograniczonego zaufania do sondaży. USA szykują się na kilka dni liczenia, a wyniki w kluczowych stanach mogą być kwestionowane
Nie sposób przewidzieć, kto wygra wybory w Stanach Zjednoczonych. Finisz kampanii jest pełen zwrotów akcji, a tak zaciętej rywalizacji Amerykanie w XXI w. jeszcze nie widzieli. Wyniki sondaży wskazują, że o tym, kto stanie na czele największego światowego mocarstwa, mogą zdecydować dziesiątki tysięcy, a może nawet tysiące głosów w kilku kluczowych stanach określanych jako remisowe albo swing states.
W tej sytuacji jest wątpliwe, byśmy wyborczy wynik poznali w nocy z wtorku na środę, raczej czeka nas kilka długich dni i nocy, oczekiwanie w napięciu na zliczanie głosów z kolejnych okręgów. A w końcu, nie jest wykluczone, że dojdzie do ponownego przeliczania głosów na poziomie stanowym. Chaos wokół głosowania, w którym ponad połowa kart wyborczych będzie oddana jeszcze przed 5 listopada, czyli przed datą wyborów, może przypominać ten sprzed czterech lat.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.